Lata 1939-1944
Harcerze zawsze wierni dewizie „Bóg, Honor, Ojczyzna” jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej utworzyli Pogotowie Wojenne Harcerek i Harcerzy. We wrześniu 1939 roku walczyli w obronie kraju między innymi w Warszawie, Gdyni, Kłecku, Katowicach i Grodnie. Po zajęciu Polski przez okupantów przeszli do konspiracji i rozpoczęli podziemną walkę z wrogiem.
Przed wojną w skład ZHP wchodziły: Organizacja Harcerzy, Organizacja Harcerek i Ruch Przyjaciół Harcerstwa. Podział na Organizację męską i żeńską przetrwał również w harcerskiej działalności konspiracyjnej.
Organizacja żeńska prowadziła działalność konspiracyjną pod kryptonimem „Związek Koniczyn” (a następnie od 1943 roku pod kryptonimem „Bądź Gotów”). Harcerki zajmowały się głównie służbą pomocniczą (służba sanitarna i łącznościowa, wywiad) oraz służbą cywilną (m.in. opieka nad sierotami, kolportaż ulotek i prasy podziemnej, tajne komplety).
Organizacja męska do konspiracji przeszła pod kryptonimem „Szare Szeregi”.
Utworzone w dniu 27.09.1939 r. Szare Szeregi realizowały program wychowania: Dziś – Jutro – Pojutrze („Dziś” – walka konspiracyjna z okupantem, przygotowanie do powstania, „Jutro” – walka zbrojna – powstanie, „Pojutrze” – odbudowa wolnej Polski).
Na potrzeby harcerskiej działalności konspiracyjnej w Szarych Szeregach przyjęto następujące kryptonimy: Główna Kwatera Harcerzy – „Pasieka”, Chorągiew – „Ul”, hufiec – „Rój”, drużyna – „Rodzina”, zastęp – „Pszczoła”.
Dzieciństwo i wczesną młodość spędziłem w Białej Podlaskiej. W czasie drugiej wojny światowej, podobnie jak moi rodzice, byłem członkiem Roju „Biała Podlaska”.
„RÓJ” BIAŁA PODLASKA
I. Rój „Czwórka” w Ulu „Zboże” 1939-1941
Harcerska konspiracja w Białej Podlaskiej zaczęła się od przyjazdu przedstawiciela Lubelskiej Chorągwi hm. Władysława Smoleńskiego ps. „Jan Bukała”. Podczas pobytu w Białej Podlaskiej spotkał się on z hm. Stanisławem Duńskim, od którego przyjął przysięgę organizacyjną w drugiej połowie października 1939 r. mianując go jednocześnie hufcowym przyszłego hufca o kryptonimie „Czwórka”. Następnego dnia został zaprzysiężony phm. Jan Ostrowski, mianowany jednocześnie zastępcą hufcowego do spraw dywersji i szkolenia. Hm. Stanisław Duński przybrał pseudonim „Stańczyk”, a phm. Jan Ostrowski pseudonim „Ryś”. Do końca roku została zorganizowana Komenda Hufca. W kolejnym roku działały już zastępy i drużyny harcerskie oraz dwa plutony dywersyjne. Zakres działalności obejmował miasto i powiat Biała Podlaska. Kontakt organizacyjny był utrzymywany z Komendą Chorągwi Lubelskiej kryptonim „Zboże” przez hm. Władysława Smoleńskiego „Jan Bukała”. Na początku 1941 roku, po fali masowych aresztowań (aresztowano 70 osób, w tym hufcowego „Stańczyka” i jego zastępcę „Rysia”, który następnie został zamordowany w Oświęcimiu) hufiec praktycznie przestał istnieć. Pozostały tylko 2 plutony harcerskie, które zostały podporządkowane Rejonowi VIII AK. Dowódcą tych harcerskich plutonów został Dymitr Tymoszuk ps. „Michał II” – nauczyciel matematyki w Szkole Powszechnej Nr. 2 w Białej Podlaskiej.
Hufiec w Białej Podlaskiej odrodził się dopiero w drugiej połowie 1942 roku pod kryptonimem Rój Biała Podlaska. Nowy hufiec podlegał bezpośrednio Mazowieckiej Komendzie Chorągwi „Puszcza”.
II. Organizacja i działalność harcerek 1940-1944
Harcerki na terenie Białej Podlaskiej i powiatu od roku 1940 organizowały się samorzutnie w zastępach skupionych wokół byłej przedwojennej drużynowej. Szybko nawiązano kontakt z AK i zaczęto pełnić służbę sanitarną i łącznikową. Jesienią 1942 roku do Białej Podlaskiej przyjechały dwie instruktorki Komendy Chorągwi Lubelskiej i w ten sposób nawiązano kontakt z Lublinem. Jedną z instruktorek była hm. Maria Świtalska, późniejsza komendantka Lubelskiej Chorągwi Harcerek, a drugiej niestety nie udało się ustalić. Instruktorki z Lublina przekazały wytyczne odnośnie organizacji i szkolenia sanitarnego. Spotkanie odbyło się w mieszkaniu byłej hufcowej hm. Anieli Walewskiej przy ul. Brzeskiej 39. W tym samym miejscu zimą 1942 r. odbyło się następne spotkanie, podczas którego przekazano hm. Anieli Walewskiej polecenie zorganizowania konspiracyjnej drużyny harcerek. Wkrótce powstała drużyna składająca się z trzech zastępów pięcioosobowych. Po raz trzeci hm. Maria Świtalska, już jako komendantka Chorągwi Lubelskiej Harcerek, odwiedziła hm. Anielę Walewską w 1943 r. latem, przywożąc między innymi mianowanie na stopień harcmistrzyni dla phm. Bronisławy Jermaszkiewicz i instrukcje dalszego działania. Kontakty z Komendą Chorągwi w Lublinie trwały do października 1943 r., po czym na skutek aresztowań w Lubelskiej Komendzie Chorągwi kontakt został zerwany i do końca okupacji niemieckiej już go nie nawiązano. Drużyna dalej działała w ramach AK, podporządkowana komendantce WSK Jadwidze Ramlau ps. „Faryda”. W grudniu 1943 r. drużyna harcerek weszła w skład męskiego Hufca Szarych Szeregów, a drużynowa Walewska w skład Komendy Roju Biała Podlaska, którego hufcowym był w tym czasie phm. Józef Jakubowski ps. „Ryś”. Łącznie w Roju Biała Podlaska pełniło służbę 67 harcerek. Szkolenie sanitarne przechodziły w powiatowym szpitalu w Białej Podlaskiej pod opieką chirurga Hansa i pielęgniarki Żelno. Ponadto dr Bazylczuk i dr Szpilewski z AK przeprowadzali szkolenia dla zespołów liczących 2 lub 3 harcerki. Po przeszkoleniu i odbytej praktyce medycznej od jesieni 1943 roku harcerki jako sanitariuszki były delegowane do oddziałów partyzanckich AK. Kilka harcerek pod kierownictwem Janiny Raciborskiej prowadziło stołówkę RGO przy ul. Warszawskiej. Harcerki pełniły służbę kurierską AK Biała Podlaska – Warszawa, jak również były łączniczkami z „Ulem Puszcza”. Zbierały materiały wywiadowcze dla AK i Szarych Szeregów. Były kolporterkami prasy podziemnej i wspólnie z młodszymi harcerzami obsługiwały „Pocztę Leśną”. Wiele harcerek było „matkami chrzestnymi” partyzantów, z którymi utrzymywały one kontakt listowny „Pocztą Leśną”, a w okresie świąt przesyłały im paczki świąteczne.
Drużyna pod komendą hm. Anieli Walewskiej prowadziła działalność harcerską, samokształceniową (tajne komplety) oraz wychowawczą. Poniżej podaję listę harcerek z „Roju” Biała Podlaska:
Asłanowicz Maria, Bechtówna Maria ps. „Grażyna”(zastępowa),
Biernacka Maria, Bratkowska Jasia, Bylina Maria ps. „Ciotka”, Cajgnerówna
Maria, Chmielewska Helena, Chrzanowska Barbara, Ciaglińska Jadwiga ps.
„Jagoda”, Gnatowska Helena, Grabowska Maria, Gruszecka Izabella, Holnicka –
Szulc Jadwiga ps. „Wisia”, Jakubowska Antonina ps. „Tola”, hm. Jermaszkiewicz –
Radzikowska Bronisława, Karnelli Helena ps. „Aniela”, Karnelli Wacława,
Karpińska Sabina, Karpińska Zofia, Kiełbowicz Danuta, Kiełbowicz Halina,
Kędzierzanka Irena, Kisielewicz Helena, Kociszewska Teresa, Kowalewska Wanda
ps. „Biała Pani”, Kozerska Maria, Kretkowska Magda, Krzewska Jadwiga ps.
„Kama”, Kubiakówna Leokadia, Kucharska Zofia, Kujawińska Lucyna ps.
„Brylancik”, Macieszkówna Kazimiera, Markowska Helena ps. „Zuch”, Markowska
Maria ps. „Maryla”, Macieszko Kazimiera, Maliszewska Janina, Maziejukówna
Alina, Mazurek Antonina ps. „Toska”, Michalska Helena, Mickiewiczówna Janka,
Naumiukówna Emilia ps. „Hanka”, Niewiadomska Helena, Ochnio Irena, Olszakowska
Zofia, Olszewska Stanisława ps. „Karmen”, Osmólska Leokadia, Pietruczuk Halina,
Piotrowska Zofia, Potocka Stefania, Prausowa Joanna ps. „Asia”, Raciborska
Janina, Ramlau Jadwiga ps. „Faryda”, Sadownik Janina ps. „Janka”, Skolimowska ,
Skoczylas Kazimiera ps. „Tola”, Skrzyńska Zofia ps. „Mała”, Skulska Ada ps.
„Celina”, Smyk Lucyna, Sobol Helena, Sokacz Halina, hm. Walewska Aniela (drużynowa, członek
Komendy „Roju”), Wasilewska Maria ps. „Perełka”, Wiśniewska Alina ps.”Bajka”,
Wiśniewska Mieczysława, Wierzbowska Wanda, Wołłodko Zdzisława ps. „Urszula”,
Zieniewicz Franciszka ps. „Ciotka”.
III. Hufiec Szarych Szeregów Biała Podlaska w „Puszczy” 1942-1944
- Odrodzenie hufca i jego rozwój
Latem 1942 r. do Białej Podlaskiej przyjechał wizytator „Pasieki” hm. Kazimierz Wasilewski ps. „Zygmunt”, „Kobza”, który spotkał się z Józefem Jakubowskim. Celem przyjazdu było zorganizowanie wywiadu harcerskiego zbierającego informacje o ruchach wojsk niemieckich. Phm. Józef Jakubowski był już wcześniej zaprzysiężonym oficerem wywiadu AK. Doskonale orientował się w dotychczasowej konspiracji harcerskiej na tym terenie, o czym poinformował przedstawiciela „Pasieki”. W drodze powrotnej z Polesia do Warszawy Kazimierz Wasilewski ps. „Kobza” zatrzymał się w domu Jakubowskiego, gdzie zapoznał się z planem zorganizowania siatki wywiadowczej, którą zatwierdził. Obaj instruktorzy znali się już przed wojną z działalności w hufcu Wysokie Mazowieckie na Białostocczyźnie. Po dwóch miesiącach, w czasie kolejnej wizyty Jakubowski ps. „Ryś” zameldował o zorganizowaniu pięciu trójek wywiadowczych i trzech informatorów samodzielnych na terenie miasta i powiatu oraz drużyny harcerskiej „Rysi” składającej się z 2 zastępów pięcioosobowych i jednego trzyosobowego. W wywiadzie pracowały osoby dorosłe. Drużyna „Rysi” obejmowała młodzież harcerską od 14 do 18 lat. Próby nawiązania kontaktu z Komendą Chorągwi „Zboże” nie powiodły się. Pierwszy meldunek wywiadowczy Dh. „Zygmunt” (takim pseudonimem Kazimierz Wasilewski posługiwał się na terenie Białej) rozkazał przesłać według ustalonego schematu i szyfru do lokalu konspiracyjnego przy ul. Słupeckiej w Warszawie. Meldunek przewiozła łączniczka „Tola”, a instrukcje co do dalszego działania dostała następnego dnia w poczekalni przychodni dentystycznej przy ul. Żurawiej 2. Były to pierwsze kontakty z Mazowiecką Komendą Chorągwi „Puszcza”. W 1943 r. organizacja w Białej Podlaskiej rozrosła się do Hufca i do końca okupacji niemieckiej podlegała „Puszczy”. W późniejszym okresie poza łącznikami Hufcowy „Ryś” spotykał się w Warszawie w różnych wyznaczonych miejscach z przedstawicielami „Puszczy” i raz z „Hubertem” (Aleksandrem Kamińskim), z którym znał się od 1938 r. Wiosną 1943 r. nastąpiła reorganizacja hufca. Większość starszych harcerek przekazano do służby w WSK, a kilka do Komendy VIII Rejonu AK. Kilkunastu starszych harcerzy zasiliło oddziały partyzanckie. Pierwsza drużyna harcerzy została uzupełniona młodymi harcerzami ze Szkoły Handlowej tak, że do jesieni liczyła 5 zastępów pięcioosobowych w tym najmłodszy zastęp „Zawiszaków” prowadzony przez Ryszarda Jakubowskiego ps. „Ryś II”. W planach najmłodszy zastęp miał być zalążkiem drużyny „Zawiszy”. Tak się jednak nie stało, bo pozyskany do Szarych Szeregów ksiądz phm. Edmund Barbasiewicz ps. „Marek” był przeciwny wciąganiu do konspiracji tak młodych chłopców. Zobowiązał się otoczyć opieką najmłodszych w ramach kół ministranckich zaszczepiając im ideały patriotyczne, a dopiero po osiągnięciu odpowiedniego wieku werbować do Szarych Szeregów. Wkrótce przy kościele św. Anny i innych kościołach było ponad 50 chłopców przygotowywanych do Szarych Szeregów. W drugiej połowie 1943 r. powstała druga drużyna składająca się z 3 zastępów pięcioosobowych oraz samodzielny zastęp w Leśnej Podlaskiej i zastęp w Terespolu n/Bugiem. W skład Hufca włączono też dwa Harcerskie Plutony AK z ich dowódcą Dymitrem Tymoszukiem ps. „Michał II”. Jesienią 1943 r. przyjechał do Białej Podlaskiej przedstawiciel Mazowieckiej Chorągwi „Puszcza” (prawdopodobnie Komendant) i mianował phm. Józefa Jakubowskiego ps. „Ryś”, ”Ziutek” hufcowym, a ks. phm. Edmunda Barbasiewicza ps. „Marek” jego zastępcą pełniącym jednocześnie rolę kapelana hufca.
2. Szkolenie specjalnościowe harcerzy
Szkolenie odbywało się na dwóch płaszczyznach:
1/ samokształcenie indywidualne
2/ szkolenie grupowe w ramach specjalnych kursów
To pierwsze szkolenie było bezpieczniejsze, bo materiał szkoleniowy i instrukcje otrzymywali funkcyjni, którzy dalej przekazywali go podkomendnym, a ci przenosili do zastępów. Szkolenie grupowe wymagało zebrania się od 7 do 10 harcerzy z różnych zastępów. Powodowało to dekonspirację osób w grupie, ale proces szkolenia był szybszy i skuteczniejszy. Kierunki szkolenia były następujące:
- orientacja w terenie (ćwiczenia na spostrzegawczość, umiejętność wykonywania szkiców terenowych, czytanie mapy, poznawanie topografii miasta ze szczególnym uwzględnieniem przejść z ulicy na drugą ulicę przez podwórza i ogrody, znajomość terenu powiatu)
- łączność (rodzaje meldunków i sposób przenoszenia w mieście i terenie, obsługa polowych linii telefonicznych, podsłuch, umiejętność jazdy rowerem, pływania i jazdy konnej)
- wywiad (zbieranie informacji, szyfrowanie, poznawanie uzbrojenia wroga, samoloty, czołgi, działa i formacje)
- zapoznawanie z bronią
- doskonalenie sprawności fizycznej
W 1943/44 r. przeprowadzono 4 kursy szkoleniowe:
- łączności przewodowej i małego sabotażu
- gońców bojowych
- wywiadu wojskowego
- zapoznanie z bronią i warunki walki dywersyjnej (dla najstarszych)
Kurs łączności przewodowej i małego sabotażu odbywał się na piętrze w lokalu konspiracyjnym przy ul. Narutowicza 17 oraz w terenie. Prowadzili go oficerowie AK: Stefan Piekut ps. „Fala”, Tadeusz Cybulski, Kazimierz Sucharzewski. Kursy gońców bojowych i wywiadu wojskowego przeprowadzili instruktorzy Szarych Szeregów i oficerowie Obwodu AK Biała Podlaska. Ostatni kurs prowadzili oficerowie AK i partyzanci w terenie, między innymi ppr. Aleksander Michalczuk ps. „Szwagier”- komendant VI Rejonu Obwodu AK Biała Podlaska.
3. Harcerska Poczta Leśna
Harcerska Poczta Leśna zorganizowana została w grudniu 1943 r. w Białej Podlaskiej przez kom. hufca phm. Józefa Jakubowskiego ps. „Ryś”, „Ziutek”. Pocztę obsługiwało około 30 harcerek i harcerzy w wieku 12 do 50 lat. Główną rolę odgrywały starsze harcerki, które pracowały w 4 sortowniach rozmieszczonych na terenie miasta oraz zajmowały się transportem paczek z bielizną i upominkami od „matek chrzestnych” do oddziałów partyzanckich. Listy do oddziałów partyzanckich i od partyzantów przenosiły harcerki i harcerze, natomiast przenoszenie meldunków wojskowych było domeną harcerzy. Listy trafiały najpierw do sortowni, gdzie były cenzurowane, grupowane i dalej przenoszone przez innego listonosza do adresata. Listonosze „Leśnej Poczty” zajmowali się także kolportowaniem prasy konspiracyjnej. Początkowo prasę w niewielkich ilościach przywoziły z Warszawy harcerki, potem przejął tę funkcję maszynista parowozu z Terespola, który w umówionym czasie i miejscu wyrzucał paczki z prasą w rejonie przejścia przez tory przy ul. Stodolnej na Woli. Paczkę taką przejmowali harcerze i przenosili ją na ul. Reformacką 1. Przez cały okres działalności poczty przeniesiono około 3000 listów i meldunków, nie licząc paczek. Niektóre meldunki były pisane na bibułce, opakowane w celofan wielkości 2 x 0,5 cm. Takie meldunki należało przenosić ukryte miedzy policzkiem, a zębami trzonowymi. W razie wpadki należało taką przesyłkę połknąć. Do służby w „Leśnej Poczcie” harcerze byli starannie przygotowani i przeszkoleni.
4. Wywiad
Władze harcerskie, a przede wszystkim dowództwo Obwodu AK Biała Podlaska największą wagę przywiązywały do służby wywiadowczej i łącznikowej hufca Szarych Szeregów. Wywiad był sprawą priorytetową i dlatego w 1942 r. rozpoczęto działanie od budowania siatki wywiadowczej. Podstawą struktury organizacyjnej były 3-osobowe komórki, które otrzymywały polecenia i przekazywały informacje przez specjalnych łączników do hufcowego. Trójki pracowały samodzielnie i rekrutowały się ze starszych harcerek. Wyjątek stanowiła trójka niemieckich lotników, którzy kontaktowali się bezpośrednio z hufcowym, nie byli harcerzami i dostarczali bezcennych informacji z lotniska. Jeden z nich był Czechem, który ofiarował J. Jakubowskiemu pistolet i leki. Od grudnia 1942 r. informacje wywiadowcze były przekazywane do Dowództwa Obwodu AK Biała Podlaska i do Warszawy. Niezależnie od wywiadu do zbierania informacji wywiadowczych byli przygotowani w zasadzie wszyscy harcerze, którzy w razie zauważenia czegoś szczególnego mieli obowiązek meldowania swoim zastępowym a ci z kolei swoim drużynowym. W ten sposób przekazywano informacje o dyslokacji jednostek wojskowych na linii drogowej i kolejowej Siedlce – Biała Podlaska – Brześć Litewski. Przy obserwacji lotniska wypadowego na Związek Radziecki liczono ilość samolotów odlatujących i powracających. Na linii kolejowej liczono ilość pociągów z wojskiem z zaznaczeniem formacji. Oficjalnie hufcowy „Ryś” był zatrudniony w spółdzielni „Rolnik” przy ul. Warszawskiej 6 na stanowisku kierownika działu kartoflanego. Ponieważ spółdzielnia „Rolnik” zaopatrywała w ziemniaki wszystkie jednostki niemieckie na terenie miasta i powiatu Biała Podlaska, można było precyzyjnie ustalić stan liczbowy i lokalizację wszystkich jednostek niemieckich. W Warszawie zaczęto doceniać meldunki z Białej, a po informacjach o próbach niemieckich z rakietą V2 w rejonie Sarnak zlecono przekazywanie meldunków wywiadowczych bezpośrednio do OP 34pp AK „Zenona”, gdzie radiostacja R-31 przesyłała je natychmiast do Londynu. Prowadzono też długotrwałe obserwacje podejrzanych o współpracę z Niemcami, agentów gestapo oraz gestapowców przed ich zlikwidowaniem przez bojówki oddziałów dywersyjnych.
5. Akcja „N”
Celem akcji „N” było prowadzenie destrukcyjnej propagandy wśród Niemców, a w szczególności wśród żołnierzy niemieckich. W Warszawie kierował tą akcją centralnie hm. Jerzy Jabrzemski ps. „Wojtek”. Gazetki „enowskie” pakowane w paczki przychodziły do Białej Podlaskiej drogą kolejową. Pomocnik maszynisty parowozu wyrzucał paczkę w ustalonym terminie przy ul. Stodolnej. Na paczkę czekali harcerze, którzy przenosili ją na ul Reformacką Nr 1. W tym lokalu konspiracyjnym bibułę „enowską” wkładano do gazet niemieckich, które z kolei zabierano i dalej podrzucano Niemcom w pociągach na dworcu kolejowym, w wojskowym szpitalu niemieckim przy ul. Narutowicza i sporadycznie w „Soldatenheimie”. „Soldatenheim” mieścił się przy ul. Narutowicza w kamienicy Kijowskich. Gazetki „enowskie” docierały też do lotników niemieckich przez Leona Wróblewicza ps. „Pogoń”, który pracował na terenie lotniska jako palacz.
6. Udział Szarych Szeregów w akcjach AK na terenie miasta i walkach partyzanckich
Najgłośniejsze akcje na terenie miasta podnoszące na duchu mieszkańców i wywołujące podziw dla odważnych do szaleństwa żołnierzy podlaskiego Kedywu to wykonywane wyroki śmierci na gestapowcach i agentach gestapo, zdrajcach, policjantach i żandarmach. Akcje te miały kryptonim „Kośba” i siały postrach wśród wrogów. Szare Szeregi miały w nich swój udział, nie tylko przekazując informacje wywiadowcze oparte między innymi na długotrwałych obserwacjach, ale zabezpieczały także obstawę łącznikową, oraz doprowadzały na miejsce akcji wykonawców. Wielokrotnie w lokalu konspiracyjnym jakim było mieszkanie Jakubowskich przy ul. Narutowicza 17 zamachowcy czekali przed akcją i byli tam uzbrajani. W ramach tych specjalnych akcji w kwietniu 1943 r. wykonano wyrok na gestapowcu Michale Szymańskim, znanym z wyjątkowego okrucieństwa w stosunku do aresztowanych. W kwietniu 1944 r. miał miejsce nieudany zamach na drugiego gestapowca Konstantego Bałdygę, który na ul. Warszawskiej lekko ranny w rękę wskoczył w bramę spółdzielni „Rolnik”, gdzie wmieszał się w interesantów spółdzielni. Miesiąc później 12 maja 1944 r. zostaje śmiertelnie ranny na ul. Brzeskiej. W tym czasie ginie też w kawiarni „Warszawianka” konfidentka gestapo Łukasikówna. W lipcu 1944 r. po pierwszej nieudanej akcji na dworcu kolejowym, w kilka dni później ginie agent gestapo Zdancewicz w mieszkaniu na rogu ul. Jatkowej i Narutowicza.
W nocy 20 sierpnia 1943 r. grupa dywersyjna pod dowództwem Roberta Domańskiego ps. „Jarach” zaatakowała strażnicę Grenzschutzu w Bublu-Grannej. W akcji tej uczestniczyli między innymi harcerze z Szarych Szeregów hufca Biała Podlaska: Janusz Tuge ps. „Przebój”, Jerzy Kwoka ps.”Lech”, Mieczysław Ościak ps. „Dan”. Po wymianie ognia bez żadnych strat grupa wycofała się zostawiając kilku zabitych Niemców.
Jesienią 1943 r. najmłodsi harcerze z zastępu „Zawiszaków” podjęli na ul. Narutowicza akcję wykradania z chłopskich furmanek książek wiezionych z centrum miasta do fabryki „Rabego”. Książki pochodziły z bibliotek i były palone w fabryce „Rabego”. Długi rząd furmanek z „szarwarku” był słabo strzeżony przez Niemców, transport odbywał się przez 2 dni. Do akcji przyłączyli się harcerze z innych zastępów wezwani planem alarmowym i przy aplauzie woźniców odzyskano około 1000 książek, a wśród nich kilka „białych kruków”.
Zimą 1943/44 r. harcerze „Ryś II” z „Cyganem” wywołali pożar kuchni „soldatenheimu”. Podpalenia dokonano nad ranem. W wyniku pożaru spłonęła kuchnia i magazyn, a okoliczna ludność skorzystała z niedopalonych pojemników marmolady i sera w puszkach.
Dnia 17 marca 1944r. grupa wydzielona z oddziału partyzanckiego „Zenona” pod dowództwem kpr. „Sowy” dokonała akcji na KKO w samym centrum Białej Podlaskiej rekwirując 500 000 zł. W obstawie brali udział harcerze Szarych Szeregów.
Wiosną 1944 r. Szare Szeregi przetransportowały broń krótką i maszynową z Białej Podlaskiej do Sokula. Broń została zapakowana w drewnianej skrzyni ze słomą i szkłem. Na skrzyni wymalowany był czarną farbą fikcyjny adresat niemiecki w Hamburgu. Skrzynia miała być przewieziona furmanką z bramy Narutowicza 17 na dworzec kolejowy, gdzie mieli ją przejąć kolejarze z konspiracji. W oznaczonym terminie furmanka nie przyjechała. Transportem kierował Józef Jakubowski ps. „Ryś”. Do pomocy przy załadunku na furmankę czekał „Ryś II”,”Tola” i „Marylka”. Minuty upływały, czas odjazdu pociągu się zbliżał i nagle z ul. Kraszewskiego wyjechała bryczka z żandarmami. Wtedy „Ryś” wyskoczył na ulicę, zatrzymał Niemców i znając biegle język niemiecki poprosił o pomoc w przetransportowaniu skrzyni na dworzec. Wyjaśnił, że przesyłka jest cenna, ma iść do Niemiec i dotrzeć w terminie. Niemcy się zgodzili przewieźć skrzynię i pomogli w załadunku na bryczkę. Z Niemcami pojechał tylko „Ryś”. Na dworcu konspiratorzy widząc Niemców bali się podejść. Żandarmi jednak krzykami i kopniakami zmusili kolejarzy i kilku postronnych osób do załadowania skrzyni do wagonu bagażowego . Przesyłka została odebrana w Sokulu przez partyzantów.
Dnia 30 kwietnia 1944 r. w rejonie wsi Jeziory koło Łosic OP 34 pp AK „Zenona” w liczbie 218 partyzantów (w tym 21 harcerzy) stoczył bitwę z oddziałami wermachtu, żandarmerii, Ukraińców SS, w sumie ponad 2000 osób. Niemcy użyli w tej bitwie samolotów, artylerii i samochodów pancernych. Straty wroga wyniosły 187 zabitych i 200 rannych. Straty po stronie partyzantów to 2 zabitych i 12 rannych. W bitwie tej został trzykrotnie ranny 16-letni harcerz Jerzy Kwoka ps. „Lech”.
Od 20 maja 1944 roku rozpoczęto akcję wydobycia niewybuchu niemieckiej rakiety V-2 z bagien Bugu w rejonie Sarnak koło Mierzwic, pod osłoną oddziału AK „Zenona”. Rakiety V-2 wystrzeliwane z poligonu SS Pustków Blizne koło Mielca pokonywały odległość około 250 km. i spadały nad Bugiem w rejonie Sarnak wybuchając i rozpadając się na części. Niemcy testowali nową broń, która miała przechylić szalę zwycięstwa w ostatniej fazie wojny. Wywiad AK od początku obserwował próby z nową bronią i informacje przesyłał do Londynu. Wiadomość o wydobyciu niewybuchu i umieszczenie w pobliskiej stodole w Kolonii Hołowczyce zainteresowało Komendę Główną AK i wywiad angielski. Natychmiast na miejsce przybył samochodem zespół specjalistów z Warszawy. Rozmontowaniem i wydobyciem ważnych części z rakiety kierował J. Chmielewski ps. „Rafał”. Pomagali mu wybitni specjaliści inżynierowie: A. Kocjan ps. „Korona” i Bohdan Świderski harcmistrz z 23 WDH znany wcześniej z opracowania konstrukcji pistoletu maszynowego (polskiego stena). Prace trwały kilka nocy, bo w dzień krążyły patrole niemieckie. W końcu po wykonaniu zdjęć szkiców i pomiarów zabrano ze sobą mniejsze elementy i próbkę paliwa w butelce. Resztę części zabrał samochód ciężarowy Spółdzielni „Rolnik” z Białej Podlaskiej, który zorganizował komendant Roju Szarych Szeregów Józef Jakubowski ps. „Ryś”. Części rakiety przysypano kartoflami i dostarczono bezpiecznie do Warszawy. Aby odwrócić uwagę Niemców, OP 34 pp AK „Zenona”, kilkakrotnie atakował oddziały nieprzyjaciela z formacji Afrika Korps, a inna część oddziału wraz z partyzantami 22 pp AK osłaniała działalność gości z Warszawy. W oddziale „Zenona” brało udział w tych działaniach kilkunastu harcerzy z Szarych Szeregów. Ponadto obsługiwało całą operację kilkadziesiąt łączników i gońców bojowych z Szarych Szeregów Roju Biała Podlaska. Po opracowaniu przywiezionych części rakiety do Warszawy przez profesorów Politechniki Warszawskiej i sporządzeniu naukowej dokumentacji, wszystko przewieziono samochodami na przygotowane lądowisko w rejonie Tarnowa, gdzie przyleciała po ten ładunek Dakota z Anglii.
Z początkiem czerwca 1944 r. patrol z oddziału partyzanckiego „Lecha” podczas wykonywania zadania pod Chotyłowem wpadł w zasadzkę. Wywiązała się strzelanina, w której został ranny w nogę harcerz Stanisław Szerszenowicz ps. „Szreniawa”. Żandarmeria niemiecka przewiozła rannego do szpitala w Białej Podlaskiej i przekazała gestapo. Wkrótce przeprowadzono akcję pod dowództwem Witolda Darczuka ps. „Sęp” i rannego „Szreniawę” odbito przewożąc go dorożką na melinę. Służbę łącznikową w tej akcji pełnili harcerze.
W czerwcu 1944 r. po uprzednim rozpoznaniu, wykradziono z terenu szpitala niemieckiego przy ul Narutowicza, 4 skrzynki granatów i 2 taśmy amunicji do rkm. Zdobycz przetransportowano do ogrodu Pietruczuka, a następnie do składziku z opałem. Akcją kierował harcerz Andrzej Medwecki ps. „Jerzy”. Po kilku dniach zdobycz została przekazana por. Michalczukowi ps. „Swagier”.
Dnia 21 czerwca 1944 r. harcerz-partyzant Józef Spryszyński w rejonie na północny zachód od Międzyrzeca Podlaskiego zestrzelił wywiadowczy samolot niemiecki dwuogonowy Storch. Prawdopodobnie pilot wypatrzył coś podejrzanego, bo zrobił nawrót i obniżył lot lecąc prosto na grupę partyzantów. Józek wykazał błyskawiczny refleks i widząc dokładnie pilota w gondoli oddał tylko jeden strzał celny z karabinu , powodując upadek samolotu i wybuch w okolicy Łuniewa. Jest to jedyny znany wypadek zestrzelenia samolotu z karabinu.
W lipcu 1944 r. przy ul. Zielnej w Białej Podlaskiej przeprowadzono pod dowództwem Jana Wańka ps. ”Robak” akcję na samochody ciężarowe. W akcji tej brali udział harcerze z Szarych Szeregów: Zbigniew Wiśniewski ps. „Żbik”, Zdzisław Jobda ps. „Tur”, Stefan Kajczuk ps.”Liść”, Zdzisław Andrzejuk ps. „Bociek”, Jerzy Księżopolski ps. „Roman” i sanitariuszka Alina Wiśniewska ps. „Bajka”. Akcja udała się, samochody dojechały do miejsca postoju OP 34 pp AK „Zenona” w rejonie Grabarka.
Dnia 21 lipca 1944 r. OP 34 pp. AK „Zenona” zorganizował zasadzkę dwustronną na szosie Łomazy – Biała Podlaska. W zasadzkę wpadł ciężarowy samochód wiozący amunicję. Kilku młodocianych partyzantów otworzyło ogień za wcześnie w wyniku czego zginął Koc Stanisław ps. Atleta” i harcerz Zbigniew Kwiek ps. „Hermes”. Straty nieprzyjaciela – 15 zabitych. Zdobyto dużo broni i amunicji.
Dnia 24 lipca 1944 r. z Leszczanki wyszedł pluton pod dowództwem Roberta Domańskiego ps. „Jarach” na rozpoznanie w kierunku wsi Witoroż. We wsi Burwin wykryto baterię ciężkiej artylerii niemieckiej ostrzeliwującej jednostki radzieckie. Pluton znienacka uderzył zdobywając 4 działa kalibru 105 mm i zabijając 4 artylerzystów bez strat własnych. W plutonie było kilku harcerzy.
Tego samego dnia OP 34 pp. AK „Lecha”- Stanisława Chmielarskiego zaatakował od strony nadleśnictwa Grabarka stanowiska artylerii niemieckiej zdobywając 12 dział różnego kalibru , tabor i 80 jeńców. Straty nieprzyjaciela 12 zabitych i 8 rannych, straty własne 2 zabitych i 6 rannych. W tej walce też brało udział kilku harcerzy.
Dnia 25 lipca 1944 r. OP 34 pp. AK „Zenona” przemieszczając się z Leszczanki w kierunku Białej Podlaskiej natknął się na czoło kolumny Wermachtu w rejonie Janówki. Wywiązała się walka do której włączył się OP 34 pp. AK „Lecha” i zmobilizowany OP 34 pp. AK Aleksandra Wereszko ps. „Roch”. Podczas kilkugodzinnej bitwy zniszczono samochód pancerny, 7 samochodów ciężarowych i kilkanaście wozów z taboru. Zabito 45 Niemców i 23 raniono. Straty własne – 5 zabitych, w tym harcerz Grochowski Krzysztof ps. „Oksza” i 2 rannych.
Od 26 lipca 1944 r. oddziały partyzanckie jako I, II i III batalion 34 pp. 9 dywizji AK walczyły o wyzwolenie Białej Podlaskiej i Międzyrzeca Podlaskiego by ostatecznie wkroczyć do Białej Podlaskiej 28 lipca 1944 r. Deklaracja dalszej walki przedstawiona dowódcy 328 dywizji Piechoty Armii Czerwonej została przyjęta usiłowaniem rozbrojenia i w dniu 9 sierpnia podstępnego aresztowania oficerów wraz z dowódcą 9 Dywizji Piechoty AK gen. „Halką”.
Epilog
W okresie działalności „Roju” w Białej Podlaskiej należało 68 harcerek i 142 harcerzy. Największe straty poniesiono w wyniku aresztowań i morderstw w katowniach gestapo i obozach koncentracyjnych. Zginęło 9 harcerek i 21 harcerzy. W walkach z bronią w ręku zginęła harcerka i 4 harcerzy. Łącznie w okresie okupacji hitlerowskiej straty „Roju” to 35 harcerek harcerzy.
Inicjator odrodzenia „Roju” w Białej Podlaskiej hm. por. Kazimierz Wasilewski ps. „Zygmunt” „Kobza” w czasie powstania w Warszawie wziął udział w walkach na Czerniakowie jako adiutant dowódcy zgrupowania „Kryski”. Po śmierci kpt. Stępkowskiego ps. „Sowa” został szóstym z kolei dowódcą zgrupowania „Kryski”. Zginął 16 września 1944 r. przy ul. Idzikowskiego.
Ryszard Jakubowski „Kot”
Bibliografia
- Broniewski Stanisław „Całym życiem”, PWN Warszawa 1983
- Chwaluk Paweł, Wychowankowie „Kraszewskiego” w Szarych Szeregach, Słowo Podlasia 25 (270) 1985-06-20
- Czeranowski Feliks, W Bialskim Powiecie, Książka i Wiedza Warszawa 1966
- Fojcik Sławomir, Straty Bezpowrotne Oddziałów Powstańczych Czerniaków 1944, Komisja Historyczna Żołnierzy Zgrupowania AK „Kryska” przy Stołecznym Zarządzie ZBoWID, Warszawa 1981
- Golik Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, WTK nr. 12, 25.03.1973
- Grigo Tadeusz, Na Górnym Czerniakowie, MON Warszawa 1979
- Instytut Historii PAN – Opracowanie zespołowe, Harcerki 1939-1945, PWN Warszawa 1983
- Instytut Historii PAN – Opracowanie Krystyny Wyczańskiej, Harcerki 1939 – 1945, Relacje – Pamiętniki, PWN Warszawa 1985
- Jabrzemski Jerzy, Harcerze Szarych Szeregów, Studium Polski Podziemnej w Londynie, Wielka Brytania, Londyn 2010, Wydanie Drugie
- Jakubowski Ryszard, Rusiniak Witold, Stemple Pocztowe o Tematyce Harcerskiej 1914 – 1980, MAW Warszawa 1983
- Lewandowska Stanisława, Ruch Oporu na Podlasiu 1939 – 1944, MON Warszawa 1982
- Lewicki Stanisław („Rogala”) , Zapis Ocalenia, PAX Warszawa 1969
- Sroka Jerzy, Biała na Podlasiu, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1968
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi na Podlasiu, Słowo Podlasia nr.2 (247) 1985-01-10
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.4 (249) 1985-01-24
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.5 (250) 1985-01-31
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.7 (252) 1985-02-14
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.8 (253) 1985-02-21
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.9 (254) 1985-02-28
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.10 (255) 1985-03-07
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.11 (256) 1985-03-14
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.13 (258) 1985-03-28
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.14 (259) 1985-04-04
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.15 (260) 1985-04-11
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.16 (261) 1985-04-18
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.17 (262) 1985-04-25
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.24 (269) 1985-06-13
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.28 (273) 1985-07-11
- Sroka Jerzy, Szare Szeregi Podlasia, Słowo Podlasia nr.29 (274) 1985-07-18
- Strzembosz Tomasz, Armia Krajowa na środkowej i południowej Lubelszczyźnie, Materiały sesji naukowej KUL 24-25 IX 1985 r. Redakcja Wydawnictw Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1993
- Ślaski Jerzy, Polska Walcząca t. V, VI, PAX Warszawa 1986
- Tucholski Jędrzej, Cichociemni, wydanie II uzupełnione, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1985
Galeria


Wizytator „Pasieki”, hm. Kazimierz Wasilewski ps. „Zygmunt”, „Kobza”


Dymitr Tymoszuk





u góry 4-ty od lewej R. Jakubowski „Poleszuk”


przy ul. Narutowicza 17

